Zawsze punktualna, zawsze z wszystkim na czas - koniec stycznia, a ja dopiero wczoraj zaopatrzyłam się w kalendarz ;) Ale nie ma tego złego, gdyż załapałam się na wyzwanie dla spóźnialskich w Scrapki.pl ;)
Kalendarz, który kupiłam wydał mi się taki nijaki. Postanowiłam tchnąć w niego życie. Nie minęła godzina, a kalendarz zyskał duszę... Aż chce się do niego teraz zaglądać!
Poniżej kalendarz przed metamorfozą i po ;)





